Szkło za ostre

Kociewskie Diabły rozbudziły nadzieje swoim zwycięstwem w Koszalinie i pełna hala w Starogardzie przywitała swoich ulubieńców gromkim brawami , licząc na kolejny fantastyczny mecz. Początek zapowiadał, że tak będzie. Potem coś się zacięło  , choć jeszcze w trzeciej kwarcie , gdy wyszliśmy na prowadzenie siedmioma punktami, wydawało się ,że złapaliśmy swój rytm. Niestety. koszykarze  Miasta Szkła Krosno obnażyli wszystkie nasze błędy i wypunktowali nas jak bokser na ringu. Graliśmy nerwowo , gdzieś dziś podział się ten zespół sprzed tygodnia i dwóch.

Nieskuteczność , nieskuteczność, nieskuteczność można by powtarzać w nieskończoność , ale takie mecze się zdarzają . Może koszykarze myśleli ,że wygrana przyjdzie łatwo , może zabrakło koncentracji, może…

Wygrywamy trudne mecze z trudnymi rywalami a przegrywamy z wydawałoby by się łatwe z przeciwnikami do ogrania.

Nadal razi brak wyborowego rzucającego za trzy, widoczne było to dziś aż nadto. Ile razy piłka trafiała w obręcz  i tych punktów zabrakło końcówce. Co się dzieje z Tanskleyem , który miał wymiatać trójkami ?  To pytanie zadają sobie niemal wszyscy kibice.

Ale cóż gramy dalej.  To już drugi wypadek przy pracy po porażce z Treflem Sopot.

Kibice wierzyli do końca i wierzą dalej w swój zespół, w dobry i skuteczny mecz już w sobotę z PGE Turowem Zgorzelec.

Krzysztof Lassota