FATALNA PORAŻKA

W kiepskim stylu wróciły Kociewskie Diabły do gry w ekstraklasie. Porażka na własnym parkiecie z AZS-em Koszalin jest małym zaskoczeniem , ale Polpharma dzisiaj niestety rozczarowała.

Mecz nie układał się od początku. W pierwszej kwarcie AZS objął prowadzenie , którego nie oddał do końca meczu. Raziła niemoc naszych zawodników  a wynik w dziewiątej minucie wynosił  tylko 8: 14 dla gości a pierwsza kwarta zakończyła  się wynikiem 10: 18.

Liczyliśmy na zryw Polpharmy , ale nic takiego się nie zdarzyło. To koszalinianie kontrolowali mecz  i przewaga ich utrzymywała się cały czas na poziomie 9 czy 11 punktów , by w 6 minucie dojść do 14 punktów. Zastanawialiśmy się , co się stało z zespołem po kilkutygodniowej przerwie. W połowie meczu mieliśmy 11 oczek straty do rywala.

Trzecia kwarta wyglądała podobnie , nie byliśmy w stanie dojść rywala, ale chyba trochę na nasze życzenie. Siedem punktów straty przed czwartą kwartą dawało jeszcze szansę na  możliwe zwycięstwo i z pewnością emocje.

W czwartej kwarcie rywale znów szybko odskoczyli na 10 punktów i widmo porażki stało się bardzo realne. Jeszcze zryw na minutę przed końcem – było 66: 72, ale dziś goście byli lepszym zespołem i zasłużenie wygrali.

Porażka ta mocno komplikuje sytuację Kociewskich Diabłów przed play- offami , ale nie można jeszcze  składać broni. Zawiedli dziś nasi środkowi, ale tak bywa.

Nie zawiedli jak zawsze kibice . Brawa za doping.

Krzysztof Lassota