POLPHARMA ZDOMINOWAŁA ROSĘ

Zdecydowane , pewne i zasłużone zwycięstwo odniosły Kociewskie Diabły nad zespołem Rosy Radom  107: 86, kontrolując przez cały czas mecz.

Pierwsza kwarta zaczęła się  zdecydowaną ofensywną grą  starogardzian i serią 9: 0. Zawodnicy Rosy grali  mocno zdeprymowani  , jakby oczekując najmniejszego wymiaru porażki. Polpharma grała swoje i przewaga systematycznie rosła- po sześciu  minutach 20: 6.Do końca kwarty obraz gry nie uległ zmianie , świetnie ,jak zawsze zresztą,  punktowali Bibbins i Bussey. I wynik po dziesięciu minutach 24: 15.

Druga kwarta rozpoczęła się podobnie . Rosa przez cały czas kilkanaście oczek straty do naszego zespołu , choć po punktach Parzeńskiego było 29:20 .Szybkie jednak punkty Busseya i Kempa , który dobrze grał pod koszem, przywracały poprzedni stan. Rosa trzymała się tylko dzięki ( za łatwo zdobywanym) trójkom. I na przerwę zespół Kociewskich Diabłów  schodził z wynikiem  54: 37.

Obraz gry nie zmienił się również w trzeciej kwarcie ,prowadziliśmy już dwudziestoma punktami 59: 39. Potem chwila dekoncentracji , przestoju i  radomianie dogonili Polpharmę na 11 punktów. Odpowiedź 8: 0 ustawiała znów gości w szyku. Po trzydziestu minutach 86: 67 dla gospodarzy.

W czwartej kwarcie nieco beztroska gra , chyba nieco wyluzowanych Kociewskich Diabłów,  pozwoliła na zdobywanie seriami przez gości trójek, na które też odpowiadaliśmy trójkami i świetną grą Kempa. Potrafiliśmy zmobilizować  się , gdy radomianie próbowali odrabiać straty i dominacja Polpharmy przyniosła sukces 107 : 86.

Kolejna wygrana w świetnym stylu- szybko, ofensywnie i skutecznie . Pierwsze skrzypce- amerykańskie trio znów na swoim poziomie. Kociewskie Tornado powiało przez Radom i  dwa punkty zostały Starogardzie. Rzucamy bardzo dużo punktów i dużo tracimy , ale ważne jest , aby zdobyć o ten jeden punkt więcej od rywala . I to się Kociewskim Diabłom udaje. I oby tak do końca sezonu. Z pewnością szczelniejsza obrona potrzebna jest na mecze z topowymi drużynami EBL, aby i wtedy cieszyć się z wygranych. Tymczasem szacun dla spółki Artura Gronka i dla Niego samego.

Punkty- Bibbins 24, Bussey 21, Kemp 16 , Gołębiowski 16.

 

Krzysztof Lassota