Na przełamanie z GTK

Już jutro Kociewskie Diabły zmierzą się z GTK Gliwice.

– Drużyna, która zakontraktowała trzech nowych zawodników od naszego pierwszego spotkania. Zaczęli grać trochę wolniej. Przyspieszają, gdy uda im się zebrać lub przechwycić piłkę. Więcej grają pod kosz, bo też i mają nowego wysokiego – trener Artur Gronek jak zwykle  zwięźle tłumaczy zawiłości taktyczne naszych przeciwników.

Wspomniane pierwsze starcie było bardzo wyrównane. Polpharma wyszarpała zwycięstwo w samej końcówce, głównie dzięki silnym nerwom zawodników wykonujących rzuty wolne. Dzisiaj mecz obu ekip zapowiada się równie emocjonująco.

– Jesteśmy dorosłymi facetami, zdajemy sobie sprawę z wagi zbliżającego się meczu. Musimy go wygrać, aby zwiększyć swoje szanse na awans do play-off – mówi Kacper Młynarski, skrzydłowy Polpharmy.

W tym  roku kalendarzowym gliwiczanie grają w kratkę: zaczęli od wysokiej porażki z HydroTruckiem Radom, później łatwo sobie poradzili z Legią, przegrali z Krosnem, wygrali z MKS-em, a ostatnie spotkanie wygrali po wyrównanej końcówce z AZS-em Koszalin. Liderami GTK są Amerykanie: Washington, Mack oraz Morgan. Odnotować należy bardzo ważną rolę, którą odgrywa w systemie Pawła Turkiewicza Kacper Radwański. Wywodzący się ze Starogardu skrzydłowy przebywa na parkiecie średnio prawie 25 minut, zdobywając 8,9 punktów na mecz.

– Od poniedziałku trenuję z drużyną. Po kontuzji nie ma śladu – mówi Kacper Młynarski. Oznacza to, że trener Artur Gronek miał większy komfort pracy niż jeszcze kilka dni temu, gdy trenowało nawet ośmiu graczy.

– Ten tydzień mogliśmy przepracować naprawdę dobrze – potwierdza szkoleniowiec Polpharmy.

Czy Polpharma po raz kolejny udowodni swoją wyższość nad zespołem GTK? Czy kibice w Starogardzie będą świadkami porywającego widowiska?

Mecz Polpharma Starogard Gdański – GTK Gliwice rozpocznie się o 12.35. Transmisję z tego wydarzenia przeprowadzi Polsat Sport.