J. Poziemski: Jestem pod wrażeniem pracy zespołu

Od zakończenia sezonu minęło już trochę czasu. Pora na podsumowanie działalności klubu w ostatnim okresie. Po Thomasie Davisie (kapitan zespołu), Arturze Gronku (trener zespołu) głos zabiera Jarosław Poziemski, prezes SKS Sportowa S

Strona organizacyjna

Jeśli chodzi o sezon 2018/2019 od strony organizacyjnej,  to osobiście jestem zadowolony. Nie mogę powiedzieć, że wszystko się udało i nic nie można było więcej osiągnąć. Tak nie było i chyba nigdy nie będzie.  W niektórych obszarach osiągnęliśmy więcej niż zakładaliśmy, w niektórych nie udało nam się osiągnąć zakładanego celu.

Odbiór zespołu,  już po turnieju Browar Kociewski Cup był dobry. Kibice obserwowali ten zespół i zobaczyli w nim potencjał, charakter i pomysł trenera Gronka. To było coś nowego,  co wymyślił Artur Gronek. Wszyscy zastanawiali się,  czy to się uda w kontekście rywalizacji w rozgrywkach ligowych ?

Osobiście jestem bardzo zadowolony ze współpracy z trenerem Arturem Gronkiem. To ambitny i pracowity trener. Cieszę się, że trafił do nas.  Wiele osób miało obawy, czy najmłodszy trener, który zdobył mistrzostwo Polski w koszykówce mężczyzn poradzi sobie w klubie z niskim budżetem. Poradził sobie i poradzi sobie w każdym innym.

Chciałbym również wspomnieć o pozostałych osobach ze sztabu trenerskiego. Scouting, doradztwo pierwszemu trenerowi to praca, którą wykonywał Marcin Lichtański,  dla którego był to drugi sezon w Polpharmie. Dołączył do nas również bardzo dobry fachowiec Łukasz Orzechowski.

Łukasz zajmował się głównie przygotowaniem motorycznym. Dziękuję, że został z nami do końca sezonu. Wiem, ze miał  dużo wyższe pod względem finansowym oferty z innych klubów.

Michał Topielecki pełniący funkcję fizjoterapeuty jak co roku stawiał bardzo szybko ” na nogi” naszych zawodników, gdy Ci borykali się z kontuzjami.

To profesjonalista w swoim zawodzie, a przy tym człowiek bardzo oddany swojej pracy.

Był z nami również Rafał Ostrowski, który sporo się nauczył. To bardzo pracowity człowiek. Michał Brokosz, nasz kierownik to także postać, która  pracowała dla dobra zespołu i trener Gronek był z niego zadowolony.

Strona sportowa

Jestem realistą.

Przed sezonem z grzeczności wielu moich znajomych, którzy interesują się basketem nie komentowało w mojej obecności to,  co zbudowaliśmy – chodzi o skład osobowy…

Po kolei.

Pierwszoroczniak Justin Bibbins na rozegraniu  – 170 cm rozgrywający bez doświadczenia w Europie…

Tre Bussey – po słabym sezonie w Niemczech, Adam Kemp po średnich sezonach w Europie i Kazachstanie.

Brett Prahl to również żółtodziób w europejskiej koszykówce.

Paweł Dzierżak po 1 ligowym sezonie w nie najsilniejszym zespole zaplecza EBL. Podobnie z Filipem Struskim, ktory wracał do ekstraklasy po 2 sezonach w 1 lidze. Najbardziej doświadczony to Kacper Młynarski z którym szybko się porozumieliśmy. Thomas Davis to był priorytet dla naszego klubu. Z Danielem Gołębiowskim wiązała nas umowa i to był bardzo dobry ruch zarówno dla Daniela jak i dla klubu. Długo trwało zanim podpisaliśmy Adama Brenka,  ale bardzo się cieszę, ze był z nami. To pozytywny człowiek. Olek Załucki to był też istotny zawodnik w systemie treningowym, a jego rzut za 3 pkt w ostatnim meczu rundy zasadniczej pokazał, że ten chłopak jest bardzo uzdolniony rzutowo. Olek dołożył również swoją cegiełkę w awansie Politechniki Gdańsk do 1 ligi.

Mike Hicks zrobił pozytywne wrażenie mimo, że było dużo wątpliwości co do jego powrotu. Zachował się w pełni profesjonalnie. Po sezonie ci zawodnicy,  którzy obawiali się jego obecności w zespole bardzo pozytywnie wypowiadali się na jego temat. Ci kibice, którzy byli na meczu z PC Toruń w Starogardzie zobaczyli starego-dobrego Mike’a.

Ktoś powie, że 9 miejsce to najgorsze z możliwych,  bo nie awansowaliśmy do fazy play off. Inni mówili, że nie chcemy być w play off. Nic bardziej mylnego. Bardzo chcieliśmy w nich być i walczyć dalej. Jeden z naszych podstawowych sponsorów od początku sezonu informował nas, że pokryje koszty związane z udziałem w rozgrywkach po 28 kwietnia. To odpowiedzialna firma wspomagająca klub od ponad 10 lat i byliśmy przygotowani na walkę z czołówką ligi.

Dla mnie bardzo ważne było to, jak zachowa się zespół w sytuacji, gdy wpadniemy w tzw. ” dołek”. Ten dołek przytrafił się nam po 13 kolejkach. Przegraliśmy to,  co zakładaliśmy, ze wygramy, pojawiła się krytyka, szeptanie za plecami.

W zasadzie  wszystko wskazywało, ze będzie to taki sam sezon jak poprzedni, słaby pod każdym względem. Zespół się podniósł i co ważne dał pod koniec rundy zasadniczej sporo radości i dumy kibicom w Starogardzie. Ważne było też to, ze sztab trenerski z Panem Arturem Gronkiem na czele walczył do końca o to by nie był to stracony sezon. Zespół był razem od początku do końca.

Byłem i jestem pod wrażeniem pracy, jaką ci ludzie wykonali.

Przyszłość

Ludzie pytają mnie,  kto będzie trenerem Polpharmy. Będzie to z pewnością polski trener. Trener, który dopasuje się do naszych realiów finansowych oraz trener, który będzie stawiał również na polskich zawodników.

Polpharma jako klub wielokrotnie dawała szansę różnym trenerom. To klub-trampolina i dla trenerów i zawodników. Tym razem również będzie podobnie.

Co do zawodników,  to obecnie obowiązującą umowę ma Paweł Dzierżak. W najbliższym czasie podpiszemy umowy z 3-4 zawodnikami.