Przegrana po dogrywce

Niestety zabrakło nam trzech sekund , by wywieźć z Gliwic zwycięstwo , zdobyć dwa punkty i wywindować się w tabeli. Doszło do dogrywki , w której nie potrafilismy już grać tak skutecznie i 111: 99 dla GTK Gliwice.

Pierwsza kwarta zaczyna się od wymiany punkt za punkt , ale Polpharma  grając spokojnie i uważnie w obronie,  powoli uzyskuje przewagę i po trójce Hicksa prowadzimy 19: 10 . Potem jednak seria gospodarzy 5:0 i GTK zbliża się na cztery punkty . Do końca kwarty po punktach z obydwu stron wynik na tablicy 27: 22 dla Kociewskich Diabłów.

Na początku drugiej kwarty GTK Giwice notuja serię 4: 0 i nasza przewaga to już tylko dwa oczka. Jednak szybka odpowiedź Polpharmy i po punktach Motylewskiegio i Wilkinsa mamy dziewięć punktów przewagi. W kolejnych minutach gospodarze próbuja odrobić straty , ale korzystny wynik po stronie Kociewskich Diabłów. Dobrze radzi sobie Hicks , Wilkins i Williams . Wynik na przerwę 42: 54 dla nas.

W trzeciej kwarcie mamy już 17 punktów przewagi , rzuca Hicks. Ale w tym momencie losy meczu zaczynają się odwracać. Gliwiczanie notuja serię 8: 0 a wkrótce po następnej trójce dystans zmniejsza się już tylko do trzech punktów. Jednak po trzydziestu minutach i kolejnych punktach Hicksa i Williamsa wynik 76:69 dla starogardzian.

W czwartej kwarcie staraliśmy się utrzymać przewagę i prawie nam się udało, ale po kolejnej serii 9: 0 gliwiczan mieli już tylko punkt do odrobienia . I do dogrywki doszło na kilka sekund przed końcem , gdy prowadziliśmy 96:93. I tych kilka sekund zabrakło do zwycięstwa. Trójka gospodarzy i remis

W dogrywce Polpharma nie mogła złapać swego wcześniejszego rytmu. Ponadto kontuzja Wilkinsa i niestety przegrywamy 111: 99.

Mimo porażki słowa uznania dla zdziesiątkowanej Polpharmy. Miejmy nadzieję na wszelkie pozytywne decyzje w sprawie drużyny  a po wzmocnieniach ( muszą być) gramy dalej. Teraz wyjazd do Wrocławia.

Dla Polpharmy 24 punkty zdobył dziś Williams.