ŚLĄSK MINIMALNIE LEPSZY

Podobnie jak tydzień temu przegraliśmy rzutem na taśmę przeciwnika. Śląsk doszedł do głosu dopiero w czwartej kwarcie a zdziesiątkowana, ambitna Polpharma mogła ten mecz wygrać. Wynik 90:83 nie oddaje całego meczu, gdyż to wrocławianie gonili wynik.

Mecz dobrze zaczęli gospodarze serią 7:0 ,ale po punktach Wilkinsa mieliśmy remis a koncert gry zaczął dawać Hicks. Po dziesięciu minutach i trójce Gołębiowskiego prowadziliśmy 28:20.

W drugiej kwarcie gospodarze gonili wynik . Punkty Wojciechowskiego dawały im remis, ale odpowiedź Kociewskich Diabłów i znów mieliśmy siedem oczek przewagi. Na przerwę wynik 44: 41 dla starogardzian.

W trzeciej kwarcie zaraz na początku Wilkins i Hicks dawali nam dziewięć punktów przewagi. Jednak w tym momencie cztery trójki wrocławian wyprowadziły ich na prowadzenie. Ale akcja 3+ 1 Hicksa dawała nam punkt przewagi po trzydziestu minutach 68: 67.

Czwarta kwarta to jednak przejęcie spotkania przez Śląsk, chyba zabrakło sił i rotacji. Znów dał się pokazać Hicks , który na dwie minuty przed końcem doprowadził do remisu ! Jednak gospodarze w ostatnich sekundach nie dali wyrwać sobie zwycięstwa .

Można powiedzieć znów – szkoda ! Walczymy dalej . Teraz dłuższa przerwa w rozgrywkach na Puchar Polski. Może po tym okresie zobaczymy wzmocnioną Polpharmę w decydujących meczach sezonu.

Najwięcej punktów zdobył dziś stary , dobry jak wino Hicks- 24.

Krzysztof Lassota