WYGRANA W RADOMIU

Polpharma wygrała po raz pierwszy w tym sezonie po dobrym spotkaniu na trudnym terenie w Radomiu z Hydro Truckiem  85:77 .

Pierwsza kwarta zaczęła się wymianą punkt za punkt, choć to radomianie mieli dwa , cztery czy nawet sześć punktów przewagi 10:4. Jednak Kociewskie Diabły nie zamierzały odpuszczać  i w końcu w ósmej minucie dochodzi do remisu 12:12. Potem znów na cztery oczka odskakują gospodarze , by w końcówce kwarty po dwóch trójkach Kowalczyka i Surmacza wynik był remisowy 22:22.

Drugą kwartę zaczynamy bardzo dobrze . Tym razem Polpharma wychodzi na prowadzenie 32:25 w czwartej  minucie tej części meczu po kolejnych dwóch trójkach –  Millera i Surmacza .Dobra passa trwa dalej i wkrótce starogardzianie prowadzą – 36:27. Pogoń radomian doprowadza do wyniku 36:33 i o czas sprosi trener Łukomski. Po czasie gospodarze zdobywają dwa punkty i tracimy wcześniejsza przewagę – 36:35 .Końcówka znów  wyrównana  i wynik na przerwę- 40: 38 dla Polpharmy.

Trzecią kwartę rozpoczynamy od serii 6:0.I po krótkiej wymianie punkt za punkt w połowie kwarty prowadzimy 51:48, choć wcześniej mieliśmy już siedem oczek przewagi. I praktycznie do końca kwarty po wymianie punktów i trójce Allena nadal nieznaczną przewagę utrzymuje Polpharma 59:54.

Czwarta kwarta przyniosła sporo emocji. Kiedy Kowalczyk dał nam w drugiej minucie dziesięciopunktowe prowadzenie 67: 57 wydawało się, że wynik mamy w kieszeni. Jednak seria  Hydro Trucka  11: 0 odwróciła losy spotkania. I po remisie 70:70 to Polpharma zdobywała ważne punkty , które okazały się decydujące .Ostatecznie wygraliśmy 85:77 !

Bardzo ważne zwycięstwo. Które pokazało, że zespól powoli otrząsnął się po spóźnionym początku sezonu. Brawa dla Haneya, – (zdobył dziś 24 punkty), Allena i Washingtona  . Dziękujemy Kibicom , którzy w Radomiu dopingowali Kociewskie Diabły. Teraz za dwa dni trudna przeprawa w Lublinie z dobrze radzącą sobie Pszczółką Startem.

Krzysztof Lassota