PSZCZÓŁKA START ZA MOCNA

Przegraliśmy z faworyzowaną Pszczółką Startem Lublin po niezłym, ale dość nierównym spotkaniu 82:78.


Pierwsza kwarta zaczęła się fatalnie od serii 10 : 0 dla Pszczółki. Po prawie czterech minutach meczu nie potrafiliśmy zdobyć puntków. Pierwsze rzucił dopiero Surmacz z wolnych .Nasza gra nie układała się zupełnie. Gospodarze cały czas skutecznie punktowali. Znów niepotrzebne straty. Dwie trójki Haneya pozwalały nam tracić już tylko 6 punktów do lublinian. Ostatecznie po dziesięciu minutach wynik 23:16 dla gospodarzy.
Druga kwarta to początkowo typowa wymiana punkt za punkt. Jednak lublinianie uzyskali w pewnym momencie dziesięć punktów na plus. Od połowy tej części meczu Pszczółka utrzymywała przewagę pięciu oczek 31: 26 a po rzucie Washingtona mieliśmy tylko trzy punkty straty. Potem znów gramy źle i przewaga Startu urosła niestety aż do piętnastu punktów. Nie mogliśmy poradzić sobie z bardzo dobrze grającymi gospodarzami. Na przerwę przegrywamy 49: 34 . Sytuacja trudna do odwrócenia.


W trzeciej kwarcie obraz gry początkowo nie uległ zmianie. Gospodarze przewyższali nas pod każdym względem. W drugiej minucie lublinianie mieli już przewagę siedemnastu oczek. W połowie kwarty udało nam się odrobić straty początkowo do dwunastu , po trójce Surmacza do sześciu punktów. A po osobistych Washingtona i Allena traciliśmy już tylko trzy punkty ! Przed ostatnią odsłoną wynik po wymianie niestety 67: 57 dla Pszczółki.


Czwarta kwarta znów pełna emocji za sprawą Kociewskich Diabłów. Szybko odrobiliśmy straty i w połowie kwarty przegrywaliśmy tylko jednym punktem- 70: 69 ! Kolejny zryw Pszczółki dawał jej osiem punktów przewagi. Ale Polpharma nie dawała za wygraną i jeszcze na minutę przed końcem było 78:76. Gdyby trójka Kowalczyka znalazła się w koszu… Ostatecznie przegraliśmy 82: 78.


Niestety nie udało się w Lublinie , choć może więcej doświadczenia i wyrachowania w czwartej kwarcie i wynik byłby inny. Szkoda.
Najwięcej punktów dla Polpharmy zdobył Allen -24.

Polpharma: Washington 11, Olisemeka 7, Haney 12, Allen 24, Surmacz 9, Kowalczyk 11, Itrich 2, Chorab 2


Krzysztof Lassota