LEKCJA OD MISTRZÓW POLSKI

Nie było sensacji. Polpharma przegrała ze świetnie dysponowanym mistrzem Polski Zastalem Eneą Zielona Góra 103:77.

Pierwsza  kwarta  rozpoczęła się od trójki Zastalu i przez ponad  dwie minuty było  bez kosza. Polpharma za trzy doprowadziła do remisu , ale potem goście grali skuteczniej  , wychodząc na prowadzenie w siódmej minucie 16:5  . Zastal rozmontował nas rzutami za trzy i przy naszej dziurawej obronie. Dwa trafione z trzech osobistych Allena ustaliły wynik na 16:24 dla Zastalu.

Od początku drugiej kwarty Zastal konsekwentnie zdobywał punkty, utrzymując dziesięciopunktową przewagę. Do połowy kwarty sytuacja nie uległa zmianie. Trójka Jareckiego  i strata do gości wynosiła tylko siedem oczek 30:37. Po punktach Allena tylko pięć 35:40.Jednak niesamowita kolejna trójka Lundberga  i wynik na przerwę 38:47 dla gości.

W trzeciej kwarcie od początku obraz  gry nie zmienił się. Zastal nie pozwolił Kociewskim Diabłom na zbyt wiele i po trzydziestu minutach wynik na tablicy 60:74.

Na początku czwartej kwarty  odrobiliśmy stratę do ośmiu oczek, ale kolejne dwie trójki zielonogórzan pozwoliły  mistrzom Polski  mieć już trzynaście punków przewagi. Kolejne akcje Zastalu po rozrzuceniu i naszej bezradnej obronie były mordercze  i wynik meczu plus dziewiętnaście dla mistrzów  rozstrzygał to spotkanie. Kociewskie Diabły były bezradne  wobec gry gości. Ostateczny wynik 77:103 .

Teraz przed Kociewskim Diabłami arcyważny mecz z MKS Dąbrowa Górnicza , który po prostu trzeba wygrać.

 I na koniec mała refleksja- Kociewskie Piekło puste , bez kibiców. Z Zastalem przy pełnej hali ( a tak bywało) walka była niesamowita a kibice nieśli nieraz naszych do zwycięstwa.

Krzysztof Lassota